-Niall...-chłopak wzdrygnął, prawdopodobnie przestraszył się-Czemu nie śpisz?-zapytałam kiedy spojrzał na mnie
-Nie mogłem zasnąć... Martwię się, że będziesz smutna cały czas...-szepnął tak aby nie obudzić reszty chłopaków
-Już Ci mówiłam, to tylko chwilowe, a teraz choć spać, czeka Cię koncert-uśmiechnęłam się chwytając jego dużą dłoń i ciągnąc go do łóżka.
Położyłam się przy ścianie czekając aż ciało chłopaka otuli mnie od tyłu... Mogłam se czekać wieczność! Niall położył się na samym brzegu i nawet nie pomyślał o ogrzaniu mnie swoim ciałem!
-Niall-szepnęłam odwracając się w stronę blondyna
-Hm?-zapytał spoglądając na mnie
-Czy... Możesz mnie przytulić? Zimno mi...-chłopak w odpowiedzi przysunął się bliżej i przytulił mnie do siebie. Moja głowa spoczywała na jego klatce piersiowej, słyszałam jego spokojnie bijące serce i czułam perfumy, te co zwykle...
*Ranek, 8.32
Obudziłam się tym razem wtulona w blondyna. Uśmiechnęłam się i lekko posmyrałam go po nosie końcówką mojego pasma włosów. Zaśmiał się, ale nie otworzył oczu
-Niall, wstawaj... Czas na śniadanie...-na te słowa chłopak delikatnie uchylił powieki
-Powiedziałaś... Śniadanie?-chwycił mnie za rękę i wyciągnął z łóżka
W "kuchnio-jadalni" siedziała już reszta 1D, która w najlepsze się objadała... Niall dołączył do nich, a ja zaczęłam szukać jakichś innym ubrań.
Znalazłam koszulkę z czerwonymi rękawami 3/4, szorty z flagą USA, czerwone Vansy i czerwoną czapkę. Poszłam do pseudo łazienki wziąć krótki prysznic by nie śmierdzieć i ubrałam mój zestawik. Włosy umyłam przy umywalce bo tylko tam została ciepła woda. Ups... Chłopcy muszą się myć w zimnej! Kiedy moje pachnące jabłkami włosy, zakręciły się w lekkie falo-loczki, mogłam na nie założyć czapkę. Na twarz nałożyłam puder, na oczy eyeliner, a na usta zwykły błyszczyk. Wyszłam z łazienki i pożyczyłam z ręki Zayn'a batonik czekoladowy
-Ej... On był mój!-ofukał mnie Malik
-No właśnie "był" twój, a poza tym Ty jadłeś śniadanie, a ja nie-uśmiechnęłam się biorąc kolejnego kęsa batonika
Chłopak w odpowiedzi przyjaźnie(chyba) przewrócił oczami i odszedł. Do łazienki pierwszy po mnie poszedł Hazza...
-Jaka zimna!-wydarł się zwracając na to uwagę wszystkich-Nat zużyłaś ciepłą wodę!-chłopak wyszedł z mokrymi włosami, w samym ręczniku i z trzęsącą się szczęką
-Oj przepraszam, musiałam się wykąpać... Ah no i musiałam umyć głowę-uśmiechnęłam się zalotnie
-Ty...-pokazał na mnie palcem lekko się śmiejąc
-Ja...-powiedziałam powtarzając jego gest
-Będziesz się kąpać ostatnia, a teraz chodź się przytulić!-i nim zdążyłam coś powiedzieć przytulił mnie, mokry, zimny Harry...
-Co porabiasz?-zapytałam klękając obok niego
-Nic-szybko zamknął urządzenie-Słuchaj... Mam pomysł... Może poszlibyśmy na spacer...-zaczął niepewnie
-Em... Jasne, a tak właściwie w jakim kraju jesteśmy?-zapytałam zdezorientowana
-Wydaje mi się, że we Francji, a właściwie Paryżu-chłopak uśmiechnął się i ubrał swoją skórzaną kurtkę
Muszę powiedzieć, że wygląda w niej bosko, tak pociągająco i majestatycznie... Nat ogarnij wyobraźnie! Wyszliśmy z busa i skierowaliśmy swoje kroki ku Wieży Eiffla. Było pięknie. Na ławkach siedziały pary i całowały się, a pod wieżą stał chłopak, rozdawał wszystkim przechodniom różę, białą różę, moją ulubioną... Kiedy przechodziliśmy obok niego wyciągnął w moją stronę dłoń z różą
-Mercy(dziękuję)-powiedziałam jedyne słowo, które przyswoił mój mózg
Niall wydawał się od tamtej pory jakiś spięty... O co znowu mu chodzi?!
____________________________________________________________________
Jeeeeny.... Jak ja długo tu nie pisałam! O Fuck! Taki krótki na poprawienie humorków Bye~Rainbow x3

